Gienia w moim śnie

Autor: Małgorzata Sochoń, Gatunek: Poezja, Dodano: 21 sierpnia 2016, 10:17:25

 

wyskakuje jak filip z konopi

z dwiema marchewkami w dłoniach

a marchewki w ziemi całe

na powitanie i w ziemi całe

 

Gienia z rękami jak skrzydła wiatraka

strach było siadać obok niej przy stole

biegnie do rzeczki umyć te marchewki

 

mówią Gienia nie żyje od roku

a tu w moim śnie wyskakuje

 

Komentarze (12)

    • ZiKo .
    • 21 sierpnia 2016, 10:44:33

    ciotka Dominika

  • ciotka Klotylda

  • fajne, ja ma ciocie nowoczesne;)

  • Ja miałam trzy ciotki: Leokadię, Albinę i Feliksę. Gienia, którą tu wspominam, była wujenką. Pochodziła ze Śląska.

  • Może wujenka chce Ci coś przekazać? Symbole senne nie są uniwersalne, jeśli pojawiają się z postacią bliskiej osoby.

  • Mimo że Genia nie żyje, wciąż we snach wyskakuje. Dobre :)

    Jeżeli chciałaś zapisać prawidłowo, to wtedy "Genia" (bez "i"). Jeżeli tak, jak mówią ludzie, to wtedy "Gienia". To wie tylko Autorka.

    PS. Jesteś jedną z niewielu osób, które wiedzą, że w przysłowiu "filip" jest pisany z małej litery. Wiesz więc, dlaczego nie zapisujemy z dużej :)

  • W moim mieście rzadko słyszy się to zdrobnienie bez zmiękczenia. W popularnym wierszyku o Gieni i trąbce też występuje "i".
    Dzięki za wizytę, Zdzisławie!
    PS
    Tak.

  • Ja zaobserwowałam już dawno,(chowałam się na Dolnym Śląsku - 'ziemiach odzyskanych'), że zmiękczające 'i' wstawiają ludzie o korzeniach wschodnich(ziem zagarniętych przez Sowietów). Można to zmiękczenie często usłyszeć i w drugim pokoleniu, choć czasem nie tak wyraźne. I tak nawet profesor na uczelni mówi: gieografia, gieometria, gieneralnie.

  • Małgosiu i Beatrix - tak właśnie jest z wymową "Genia". W literackim zapisie poprawne jest bez "i", natomiast w wymowie "Gienia". Tak jest i w mojej rodzinie. Rodzice pochodzili z Wileńszczyzny.

  • Beatrix, na Twoje komentarze chciałam odpowiedzieć wczoraj, ale, nie wiadomo z jakiej przyczyny, nie mogłam się zalogować na portalu. A więc, co do znaczenia snu - w moim prywatnym senniku nie ma dla niego wytłumaczenia.

    Wiersz jest trochę ze snu,
    więcej - ze zmyślenia,
    a potrzebne było w wierszu
    miękkie imię "Gienia".

    (Z tymi zmiękczeniami, Zdzisławie, masz rację, podobnie jak Beatrix).

  • : - )

  • Sen przywraca czasami wspomnienia. To dobrze bo nasza pamięć potrafi płatać figle i zapominać.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się