kamienie i kormorany (rozmowy z córką)

Autor: Małgorzata Sochoń, Gatunek: Poezja, Dodano: 26 października 2011, 18:18:39

 


ja jej o kamieniach

ona o kormoranach

 

ja jej że gdy wysypałam grosze z portmonetki

wypadł kamień

szorstki ostry i biały

nigdy go tam nie wkładałam

więc skąd

 

bo gdy kormoran usiądzie na drzewie i zrobi kupę

to z drzewa odpada kora

 

że w tylnej kieszeni spodni

tego samego dnia

połowa nasiona dębu

płaski beżowy monolit

skąd

 

bo gdy kormoran usiądzie na drzewie

to z drzewa odpada kora

 

i wreszcie wieczorem ja jej

że w kaszy gryczanej

że wyjęłam z ust

 

trzeci kamień jednego dnia

coraz bliżej ciała

 

bo kormorany i czaple ( czaple?) sprawiają

że usychają drzewa

Komentarze (12)

  • Dziecko niewinne. Tylko dylemat: na czym jej bardziej zależy, na ptakach, czy na drzewach?

  • świetny wiersz Małgosiu :)

  • No właśnie, kamieni to jeszcze można mieć w sobie i koło siebie dość i co niemiara, żeby tylko nie na sercu.

  • związek przyczynowo- skutkowy doprowadzony do perfekcji.Brawo!

  • Za Jarkiem! :)

  • Wanda - jej zależy na wszystkim. Wszystko dla niej piękne. Nawet kupa kormorana. Nawet kupa hipopotama.

    Irena - a jaki szeroki temat:) Niedawno dowiedziałam się, że w sierści leniwca żyją, jak w hotelu, jakieś tam muchy - mole. I kiedy leniwiec zrobi kupę, one, całą chmurą, "spadają" do "restauracji". Pożywiają się i wracają wypoczywać i rozmnażać się do sierścianego, ciepłego domku. Mają jak w raju:)

    ten który - kamień na sercu, serce z kamienia... Tyle tego... Ech...

    Jarosław - skutek wciąż ten sam:)))

    Tytoń - :)

  • Dzięki za "okienka".

  • Bardzo mnie dotknął. Dziękuję, Pani Małgorzato. (Pani komentarz przywiódł mnie do tego dotkliwego wiersza. Dobrze zostawiać ślady.) Pozdrawiam.

  • Pani Małgorzato. Pani wiersze są jak "zatroskane spojrzenie pięknej matki", a ja, czytelnik, czuję się jak małe dziecko.

    To naprawdę miło spotkać tu na portalu literackim Poetkę taką jak Pani.

  • Piotrze, dziękuję. To niezwykły komentarz.

    Arku. Twój komentarz też jest niezwykły. Nie wiem, co napisać. Może, że takie "dziecko", jak Ty, to "złote dziecko"? :)))
    Ja też się cieszę z naszych spotkań pod wierszami.

    Pani Saro, Szel, Alx z Poewiki - dziękuję.

  • Rozczulilas mnie bardzo, niby niewinnie plynie, ale uderza w sam srodek...
    Pieknie.
    Pozdrawiam.

  • Dzięki, waris M.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się