Lubię

Autor: Małgorzata Sochoń, Gatunek: Poezja, Dodano: 01 marca 2016, 10:33:55

 

Lubię wchodzić w świat twoich wierszy -

jak śmiesznie brzmią te słowa.

Może wyjęto je z zeszytu uczennicy z podstawowej szkoły?


A czy nie lepiej:

Twój wiersz mnie stratował jak stado bawołów!

Twoje słowa przejechały po mojej skórze jak walec!


Lubię wchodzić w świat twoich wierszy -

można tak napisać,

a później wstydzić się, czytając:


Czy nie można było inaczej?

Twój wiersz zachwycił mnie jak biegnący po łące zając!

Chciałam za nim pobiec!


Lecz kto dogoni zająca?



Komentarze (16)

  • dla mnie są wiersze w świat których wchodzę
    są takie, które wchodzą we mnie
    albo mnie tratują
    albo jeżdżą po skórze
    zachwycają

    na różne sposoby

    pozdrawiam:)

  • :)

    I ja pozdrawiam.

  • Nie ma się czego wstydzić. Proste i szczere słowa mają największą moc ekspresji. A propos zająców czasami i zając się zmęczy. Dziękuję za tak kordialny komentarz pod moim tekstem:-)

  • Ależ proszę bardzo, Jarosławie.

  • nic dodać nic ująć. doskonały utwór

  • Niektóre dziewczyny
    zachwyca nawet siedzący wiersz.
    (Podłużny listek trawki spożywając

    siedzi na łące zając).

    :)

  • zające to lubią pola i krzewy;)

  • lisek albo wilk

  • :)

  • Ale super! Jak dziecko reaguję na Pankracego i tę piosenkę, bo coś tam ni świta, coś mi się przypomina w wczesnego dzieciństwa. Ale co ten utwór ma do wiersza???

    •    
    • 01 marca 2016, 17:22:54

    Lecz kto dogoni zająca?

  • Zające mają susy :-)

    •    
    • 01 marca 2016, 17:46:36

    Płacze suseł

  • Płacze suseł, że zające mają susy,
    a gdy płacze suseł tylko lewym okiem,
    wtedy zając macha mu na pocieszenie
    prawą tylną nogą, czyli skokiem.

    Płacze suseł, lewe mu skapują łzy,
    bo oczodół susła prawy ciągle suchy,
    na pociechę zając macha mu
    prawym uchem swoim, uchem – słuchem.

    A dlaczego płaczą susły okiem jednym?
    Czemu w drugim oku łez u susłów nie ma?
    Nie wiem, ale nad tych zwierząt dolą płaczę
    i wycieram łzy rękami dwiema.

  • Piotrek, dziękuję Ci za tę piosenkę. Bez głosu Huberta Antoszewskiego nie byłoby Pankracego.
    Mam sentyment do postaci animowanych przez Antoszewskiego, m.in. ze względu na jego ciepły, bardzo sympatyczny głos.

    To Jan Wilkowski "odkrył" Antoszewskiego "dla świata".

    Jan Wilkowski to jedna z moich dziecięcych miłości, która nigdy nie wygasła.
    Wspaniały człowiek.
    Moje ulubione jego zdjęcie:

    http://www.atb.edu.pl/pic/Wilkowski.jpg

    Nie wiem, czy kiedykolwiek oglądałeś (np. w TV) spektakl Wilkowskiego "O Zwyrtale Muzykancie" z autorskim tekstem ułożonym wg opowiadania Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Niesamowita rzecz. Ja oglądałam i pamiętam do dzisiaj.

    "... wypada zaznaczyć, że scenariusz Wilkowskiego tu i ówdzie, obok słów Tetmajera, cytatów z innych dzieł o tematyce podhalańskiej i oryginalnych tekstów ludowych, był inkrustowany wierszami napisanymi przez samego Wilkowskiego.
    Okazały się tak udatnie podrobione i tak doskonale wtopione w całość, że bez wskazówek Jana Wilkowskiego czy Adama Kiliana są nie do rozpoznania. Na przykład:

    Umiero Zwyrtała,
    jus przymarniał ździebko
    Hej - choć się dusa ciała
    jesce trzima krzepko".

    Więcej, do poczytania:

    http://www.aict.art.pl/yorick-mainmenu-65/yorick-nr-35-luty-2013/2603-w-15-rocznic-mierci-jana-wilkowskiego-21-grudnia-2012

    Pamiętam też, jak podczas jakiejś zimy przedstawiał dzieciom (i dorosłym) przegląd teatrów lalkowych, jak opowiadał o sztukach, jak się na nie czekało, jak oglądało...

    Jeszcze raz dziękuję Ci za tę piosenkę i pozdrawiam serdecznie Ciebie, Piotrek, i wszystkich, którzy tu zajrzeli.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się