łyżeczka

Autor: Małgorzata Sochoń, Gatunek: Poezja, Dodano: 14 października 2011, 09:34:34

 

zimna lśniąca łyżeczka

na białej serwecie

układam jej pod głową rulonik z papieru

głaszczę palcem warkocz ze zszytej na piersiach skóry

 

nie potrafię oderwać od niej wzroku

myśli oderwać od ciebie

 

Komentarze (28)

  • Czysto aż lśni, magiczny blask.

  • chyba wiem, co to za łyżeczka. tak, bardzo czysto wyprowadzony wiersz.
    posłuchaj najsmutniejszej o najsłodszej piosenki:
    http://www.youtube.com/watch?v=DQO-vYNdQRQ&list=PLF2D51DA0754AF9ED&index=8

  • * i (najsłodszej)

  • Sara Bergmann - dziękuję.

    Małgorzata Gołąbek - Wysłuchałam z przyjemnością. Rzeczywiście smutno i słodko. Świetny głos Kinga, świetna gitara i solówka na koniec. Dzięki.

  • Małgosiu..

    • Czëa *
    • 14 października 2011, 12:36:55

    Jak bedzie Pani, Malogorzata jezdzila z teatrzykiem kukielkowym po polsce to ja kupuje miejsce w pierszym rzedzie

  • Pani Wando, Wando, dziękuję za wizytę pod moim krótkim wierszem.

    erro eden - Pan dostanie zaproszenie imienne:)

    • l l
    • 14 października 2011, 12:48:52

    Widzę jądro tekstu przesłonięte obrazami. Rozlokowane wokół osi mocno i dobrze, lecz bez powiązań.

  • Dziękuję za komentarz, Panie Jakubie. Zastanawiam się nad nim.

  • Jakubie, widzę "chrzestną" łyżeczkę, zanurzoną w przeszłości. w takim ujęciu tekst jest bardzo spójny.

    • l l
    • 14 października 2011, 13:28:28

    Nie spotkałem się nigdy z "chrzestną" łyżeczką. Ona ze mną też nie.

  • to maleńka, przeważnie srebrna łyżeczka, prezent z okazji chrztu. zwyczaj zdaje się śląski (niemiecki) ale chyba nie tylko

  • Na granicy banału, ale i tak mi się podoba.

  • Łyżeczka zdawałoby się ze taka banalna, a ma magiczny kontekst. Rozczula jej główka, szaliczek z papieru. Jak najbardziej są tzw."chrzestne"łyżeczki.Małgosiu S. i G.mam taką i nie jest to li tylko śląski obyczaj, na Północnym Mazowszu też występuje. Ja jeszcze dostałem srebrny kubek.

  • ... raczej "Froydowsko" bym to widział, a może nawet hipnotycznie jakoś, jak bramę do własnego umysłu i wyobrażeń tak Nim zaprzątniętego... Hm?

  • Nim - czyli tym facetem, co to podmiotem domyślnym ....

    • l l
    • 14 października 2011, 16:35:34

    Psychoanaliza w tym wypadku więcej mówi o interpretatorze.

  • Nie wiedziałam, że jest coś takiego, jak chrzestna łyżeczka, a nawet kubek. Ale się dowiedziałam:)
    Cieszę się z tej rozmowy.
    Korci mnie, żeby powiedzieć więcej, ale się powstrzymuję.

  • He Jakubie, a jak Ty to ... ?

    "nie potrafię oderwać od niej wzroku
    myśli oderwać od ciebie"

  • Pan Jakub Grzywaczewski.
    "to jest ten sam cień na zegarze, kiedy wydarzyło się wiele rzeczy
    martwych i niepotrzebnych. i wróble, kruche wróble zostały
    przy mnie" -
    - ten cytat z Pana wiersza, który znalazłam dzisiaj, pasuje trochę do mojego wiersza. A też, jeszcze bardziej, do tego, który Pan zamieścił.
    Łyżeczka jest jednym z tych "kruchych wróbli", które pozostają. Ale nie jest to czyjaś łyżeczka. To jeden z elementów świata, do którego należą przedmioty, owady, wszystko, czego obraz może nasunąć skojarzenie z innym obrazem, a dalej - sytuacją, przeżyciem. Jeśli napiszę, ze przymierzałam do wiersza różne tytuły, a raz - prosektorium, powiem pewnie dużo. No trudno. Powiedziałam.

  • Pan Tomek Śmigielski.
    Bardzo dobrze Pan wyczuł. W tym wierszu łyżeczka jest swego rodzaju wejściem, bramą do innych obrazów. Dziękuję.

  • Panie mas que nada, Nata re, Ola - dziękuję za okienka.

    • Czëa *
    • 14 października 2011, 17:43:06

    Szur szur szur to ida umarli szur szur szur oni przychodza

  • Wiem, wiem...
    :)))

  • Pozorny zewnętrzny spokój i wręcz pedantyczny ład...nie wiele słów a tak wiele powiedziane.I to niby od niechcenia - "głaszczę palcem warkocz ze zszytej na piersiach skóry". Małgosiu , gratuluje wiersza.Porusza.

  • *niewiele -oczywiście :)

  • tyle przepychanek z powodu łyżeczki, tyle podejrzeń o sens tego wiersza, czytam komentarze i nie kwiczę, tylko kurw mnie bierze na stronniczość, bezkrytyczność, wymądrzania mające na celu dogodzić, lub dołożyć poetce.
    A wiersz broni się sam, nie trzeba podpórek ani własnego autorytetu, Cóż łyżeczka, zarówno przedmiot najczęściej używany jak i symbol np. picia wspólnej herbaty. Jest jeszcze pretekstem do pokazania zupełnie czegoś innego. I to jest problemem komentujących. Czasem lepiej zamilczeć.
    JBZ

  • Cieszę się, że "łyżeczka" trochę zamieszała. Od tego są łyżeczki.
    Wszystkie komentarze ubogaciły, wzbogaciły ten mój krótki wiersz. Dobrze, że interpretacje są różne. Tak pewnie powinno być. Niech i autor czegoś się dowie:)
    Dziękuję wszystkim.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się