"O rybach i przygodowe"

Autor: Małgorzata Sochoń, Gatunek: Poezja, Dodano: 16 lutego 2016, 15:59:59

 

 

Ja to tak nie wiem, ale mnie ciągną jakoś tak ciut prostsze rzeczy. Tak coś o rybach bym poczytał kurwa, albo przygodowe” Piotr Zernia


 

A w lutym - plus osiem! - wypłynęłam kutrem,

utopić w odmętach gwóźdź, śrubkę i mutrę,

zrzucić, gdzie bursztyny, patyki, muszelki,

balast nudy hadki, hetki i pętelki,


żadne śledzie łowić w grubych rękawicach

wyciągając sieci, patrząc czy ławica,

czy kasy przybędzie, czy ta kasa spora

wystarczy na kręgle, płaszcz i kalafiora,


bowiem już nie trzeba mi dań, ubrań i gier,

wyjazdów w Karpaty, nad Hańczę, już Wigier

urok mnie nie wabi, nie kręci, nie nęci,

tylko opaść na dno, goła, jak bydlęcy


ogon, co po zadzie w muchy celnie wali,

chcę. Nie wracać na brzeg, z pianą morskiej fali

w piasek wsiąkać, robiąc brzydki z siebie osad,

żeby każdy deptał po mnie stopą bosą,


słyszał jak pod piętą jęk w okruszkach szlocha

głosem mym: „Ostrożnie! To ja! To Małgocha!”

Ale... Patrzę... Kuter wlecze sieci ciężkie!

A w tych sieciach dorsze - cętkowane, kręte!


Prośbę widzę w żywych ryb okrągłych oczach:

„Ty porzuć swój plan ten! Plan ten w morzu zostaw!

Zawracaj do portu, pochwal się połowem,

circa dwie, trzy dychy weź za rybią głowę,


balon, ty, z wikliny kosz nareszcie kup se,

i wyleć pod chmury, i... stamtąd se rzuć się!”



Komentarze (18)

  • Piękne! Pozdrawiam aksamitnie. Czołem.


  • :)

    •    
    • 16 lutego 2016, 16:52:32

    Piękne, jak Małgosia coś napisze, to od razu cieplej się robi, ale nierozgotowane nigdy, oj nie. Prawdziwa poetka
    Powinieneś się Zernia cieszyć jak dziecko. Zaszczyt Cię spotkał!

  • Nie żaden zaszczyt. Wolę wulgarną szczerość, niż kulturalną obłudę.

    •    
    • 16 lutego 2016, 17:13:14

    Weźcie se ludzie to do serca i noście jak dziecko "Wolę wulgarną szczerość, niż kulturalną obłudę.". Miłego dnia

  • Też mi to zdanko Pana Zerni wpadło w uśmiech.

  • Inspirujące:)

  • tak zwariowanie.

  • Zernia pewnie uśmiechem wali pokątnie :-)

  • Czołem, Małgosiu:))

  • opaść na dno, goła, jak bydlęcy

    ogon, co po zadzie w muchy celnie wali,
    chcę. = chcę być jaka? inna, niż delikatna krucha? szlocha
    głosem mym: „Ostrożnie! To ja! To Małgocha!”
    ach, ty nie osiadaj na dnie..sprzedaj ryby?
    kup kosz z wikliny i rzuć się na łeb?

    Co to za bełkot?

  • Jest :)
    "a w tych sieciach dorsze - cętkowane, kręte" :)

  • jakiś taki za trudny i wcale nie pachnie rybą, i mało jakoś jak i ryby przygody, a poezji to wcale. Czołem

  • valeria s - trochę.

    Ludwig - mam nadzieję.

    kasia b - nie wiem jak odpowiedzieć... ;))

    Beata Kyan - cóż, postarałam się, dodałam interpunkcję nawet, myślałam - czytelnik będzie szedł sobie jak po niteczce, ale jak widać - to wciąż za mało.
    Mówisz, że bełkot?... Przykro mi, przepraszam, że tak wyszło.

    Aurora - :)

    Coco Luxy - jak z Nationale geografic:)

    Brygida Mech-Puszczańska - trudno jednej autorce sprostać oczekiwaniom wszystkich czytelników. Proszę więc poszukać gdzieś indziej wierszy "z poezją", "łatwych i pachnących rybą".

  • O, to to! O rybaku i złotej rybce! To jest to! Czołem.

  • W porządku, moim zdaniem uniwersalnie, nie tylko, ale wiersz może istnieć w czasie bez różnych odniesień "z chwili" i się obroni. Czyli - udanie.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się