ryba

Autor: Małgorzata Sochoń, Gatunek: Poezja, Dodano: 02 listopada 2011, 13:17:14

 

może to ojciec pokazał mi niebo

może miałam wtedy pięć lat

może stanęliśmy nad czarną Biebrzą

tuż przed umyciem zębów

 

zaraz po wyjściu z namiotu

zobaczyliśmy nad sobą puchate barany

a wschód słońca który miał się pojawić

tkwił jeszcze w zaskrońcu zwiniętym na łasze piachu

 

patrzę

na łaciate od słońca plecy mojego taty

na wędkę z wytopioną z ołowiu rybką

na łódź z której trzeba już czasem wylewać wodę

na jego głowę w płowiejącej zielonej czapeczce

 

(rozkrajał rybę od brzucha palcem wywlekał trzewia

układał w tataraku w stojącym zapachu bagien

tu zaraz przyjdą pijawki a nocą przypłynie sum)

 

patrzę

na malutką fotografię drewniany płot szary dom

pięcioletnia dziewczynka z dumnie wypiętą piersią

i on z sumem trzymanym za skrzela

wyższym czy dłuższym ode mnie

 

może było to nasze pięć minut

tak to było nasze pięć minut

Komentarze (19)

  • jakbym towarzyszył Twojemu ojcu.
    JBZ

  • piękna impresja

  • za dużo ''może'' w pierwszej

  • JBZ - dzięki.

    Arkadiusz - a sum ważył 12 kg.

    Tomasz Smogór - zastanawiałam się nad trzecim, czy konieczne, ale dwa na pewno. Poza tym - w kwestii poprawek - zamiast "wylewać wodę", powinno być "wybierać wodę".

    Rosa - dzięki za okienko.

    • m c
    • 02 listopada 2011, 17:09:06

    Świetne:)

  • Czytam dzisiaj same wyciskacze łez. Wzruszający, piękny.

  • Hmm,wzruszające wspomnienie.Bardzo ciekawa metafora -"a wschód słońca który miał się pojawić

    tkwił jeszcze w zaskrońcu zwiniętym na łasze piachu".

  • A wiesz Irenko, że też ta fraza i mnie się podoba ?

  • Grażyno, Ireno, Tomku - dzięki za spotkanie pod moim - co tu ukrywać - sentymentalnym i trochę smutnym wierszem:)

    Pani kaja m - dzięki za okienko.

  • ciekawie zrobiony obrazek
    zamieniłabym tylko "czapeczce" na 'czapce'ale to detal

  • Pani Małgorzata - rozpatrywałam, ale "czapka" wydała mi się za ciężka.
    Dziękuję za poczytanie:)

  • Ze wzruszeniem i czułością.

  • Dobrze mieć takie pięć minut w pamięci, warto też uwiecznić, jak tu. Bardzo ładnie:)

  • Ładnie, bardzo... Małgosiu :)

  • Dziękuję wszystkim:)

  • Jest tak jak powinno. Krajobraz wylewa sie spod piora.
    Wysmienity.

    Pozdrawiam.

  • ... nawet zapachem tataraku kręcisz w głowie jak wspomnieniem smagasz mistrzowsko po duszy wybatożonej codziennością. Powrotu nad rzekę wspomnień rad ci ja. To było miłe zanurzyć w Twoim widzeniu...

  • waris M - cieszę się.

    Te eŚ - rzeka. To jest dopiero coś. A już szczególnie Biebrza. Dzięki za sympatyczny wpis.

    Elżbieta - miło, że zaglądasz. Dziękuję.

  • Nie tylko zaglądam, Małgoś, również czytam i klikam sobie w górne okienko, jeśli wiersz dobry, a ten jest świetny.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się