„Siedzę za drzwiami boksu, schowany od wiatru, i ciamkam jakąś bułkę”

Autor: Małgorzata Sochoń, Gatunek: Poezja, Dodano: 08 kwietnia 2017, 14:05:51

 

myślałam wtedy - jesteś drzewem

które powoli się przewraca

głaszcze po drodze gałęzie drzew stojących obok

twój głos szeleścił a spojrzenie było dalekie


chciałam położyć się obok

przytulić i objąć

razem z tobą zaglądać w cień

i może dostrzegać blaski


lecz mogłam tylko pozwalać

twoim szelestom opadać


rozkładałam dłonie jak kępy mchu

Komentarze (10)

  • Podobają mi się 'dłonie jak kępy mchu'
    Duży ładunek emocjonalny w treści, więc tytuł... mhmm, za długi : - ).

    rozkładałam dłonie jak kępy mchu:
    'Rozkładam'- z mchami - dla mnie za daleko. Rozpościeram - byłoby bliżej ale kontekst nie będzie pasował.
    A jakby dać:
    lecz mogłam tylko pozwalać
    na dłonie szelestom opadać
    jak na kępy mchu

    Mchy się rozkładają pod drzewem i rozpościerają w tym samym czasie, to dwuznaczność będzie zachowana.

    Tylko, broń mnie Boże, niech nie będzie odczytane, że poprawiam.

  • Żadne uwagi nie mogą być poprawkami, bo dopóki sama nie poprawię, wiersz się nie zmieni.
    Bardzo lubię Twoje uwagi. Teraz też zastanawiam się nad każdą.
    Z tytułem mam kłopot.

  • (Tzn. każdy krótszy tytuł jest za krótki. Poza tym - chciałam, żeby w wierszu było coś bardzo, bardzo zwykłego. Ludzkiego. I właśnie tytuł, wg. mnie, taki jest).

  • tak samo, jak Beatrix Matrix
    zwróciłam szczególną uwagę na dłonie jak kępy mchu - urocze.

    i nie mam szczególnych propozycji, albowiem, wiadomo nie od dziś, że się nie znam,
    a poza tym wszystko mnie się podoba.
    więc sie nieco oddalę, żeby podłożyć Małgorzacie fioletową świnkę :]

  • ładny, chyba

    słówko szeleści, niby wpisuje się tutaj, ale w moim uchu, brzmi jak fałszywy akompaniament

  • nigdy nigdy, wszystkie Twoje świnki są u mnie ZAWSZE mile widziane. Dziękuję za wizytę.

    mowa trawa - w tytule jest mówienie, a niżej, w tekście wiersza - szeleszczenie. Między tytułem, a pozostałym tekstem, jest odległość i w niej możnaby szukać słów bliskoznacznych i słowu "mowa" (człowiek), i słowu szelest (liście).

    Mogłam w wierszu użyć słowa "szepty", ale - zrezygnowałam.
    Szelest liści może być kojarzony z ludzkim szeptem, ale ja chciałam czegoś więcej. Żeby szelest był mówieniem. Także cichym. Ale nie samym szeptem. Szelest lisci to odmiana "mowy drzewa".

  • GC, ZiKo i Granice :)

  • Trudne, dałaś radę.

  • :)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się