wiersz o świcie

Autor: Małgorzata Sochoń, Gatunek: Poezja, Dodano: 10 września 2011, 16:55:56

wrześniowa mgła wychodzi z rowu

przekracza ulicę

kładzie się na kostce brukowej przed salonem samochodowym

 

człowiek wyciera nos w bawełnianą chusteczkę

pies warczy krótko i cicho

już mnie znają

 

nie ma co robić pani

żywopłotu nie ma – nie strzygę

drzewa nie ma to skąd wziąć liście

zimą będę odgarniał śnieg

 

całą Biblię przeczytałem pani

wiersz napisałem

może bym powiedział

 

zdawało się już że słowa przeszły nad kamieniem

między prętami zamkniętej bramy

wyszły na drogę

 

lecz tylko schował chustkę do kieszeni

i zniknął razem z psem w blaszanej stróżówce

 

wrześniowa mgła podnosi się z opustoszałego placu

przekracza ulicę

wchodzi do rowu

Komentarze (11)

  • Dla mnie ta scenka za bardzo ucieka w opis, chociaż zdaję sobie sprawę, że użyte rekwizyty mają swoją siłę nośną. Bardzo podoba mi się 1 strofa - jej korelacja z ostatnią. Zastosowany zabieg przekonuje mnie, chociaż w opisie czuję przeciążenie.

  • To świeży tekst.
    Chętnie posłucham uwag.
    Mnie np. bawi pewna niemożność (póki co) uniknięcia rymu tutaj:

    i zniknął razem z psem w blaszanej stróżówce
    lecz tylko schował chustkę do kieszeni

    Rym jest między "w kieszeni", a "nad kamieniem", wyżej.
    Gdybym zmieniła szyk i na końcu dała chustkę, rym wyskoczyłby w dwuwersie:

    lecz tylko schował do kieszeni chustkę
    i zniknął razem z psem w blaszanej stróżówce.





  • i zniknął razem z psem w blaszanej stróżówce
    lecz tylko schował chustkę do kieszeni*

    pomyłka, przestawiłam wersy, powinno być -

    lecz tylko schował chustkę do kieszeni
    i zniknął razem z psem w blaszanej stróżówce.

  • Świeży? Dzisiaj rano była pierwsza poranna wsześniowa mgła. Czyżby aż tak świeży? To cudowne umieć tak zobaczyć, usłyszeć to co naprawde ważne. (A potem oczywiście umieć to tak dobrze opisać).

  • mniej opisów a będzie dobrze.
    JBZ

  • Opis, jak się patrzy; poezja, jeśli się wyczuwa. Przynajmniej dla mnie.

  • Ten opis tworzy nastrój, panie Jerzy. Nie bedzie opisu, nie bedzie nastroju. Ani jeden szczegół w tym wierszu nie jest zbędny.

  • nastrój? w tym rzecz aby bez zbędnej tzw waty to uczynić, jedna czy dwie metafory sytuacyjne wystarczą za obraz. a tutaj pogadała sobie autorka, i tyle.
    JBZ

  • Pani Wando, dziękuję za przychylne spojrzenie. U mnie mgły od 2 września.

    Panie Jerzy, najbardziej się cieszę, że Pan mnie odwiedził. Wszak to pierwszy raz, odkąd tu jestem. A, że pogadałam sobie? No, pogadałam. Dziękuję za uwagi.

    Wiesławie. Cieszę się.

  • Pomimo, że troszkę za dużo, mam sentyment do takiej świeżyzny:-)

  • :)
    Dziękuję.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się