wiersz znaleziony w smutku młodej latynoski

Autor: Małgorzata Sochoń, Gatunek: Poezja, Dodano: 05 września 2011, 20:38:30

 

 

 

 

pierwszy Japończyk powiedział że lubi jazz i Szopena

ale że jazz jest suchy a Szopen wilgotny

 

drugi zapytany co Szopen zmienił w jego życiu odpowiedział nic

bo jego życie stało się Szopenem

 

a ta dziewczyna młoda latynoska

z dredami spiętymi w supeł przypominający płaczącą wierzbę

poszła do Możdżera który potrafił

zagrać każdy kawałek dowolny fragment i na wiele sposobów

 

i Możdżer stwierdził że Szopen nie był smutny

Szopen potrafił

 

potrafił tak – i  zagrał Marsz żałobny

i tak – i zagrał kujawiaka na drugim końcu klawiatury

 

zaśmiał się odrzuciwszy do tyłu głowę

i pokazał swoją twarz

 

a nogą o długiej kości udowej prawie podrzucił fortepian do góry

 

fortepian żółty i stary jak szafa mojej matki

klapa podparta kijkiem jak od amerykanki dziadka

 

( że Szopen nie był smutny

był poważny)

 

lecz można zagrać marsza tak

i gra zwieszając głowę

 

i tak

 

i jeszcze niżej spuszcza głowę

 

i jeszcze smutniej

 

tak

 

i gra włosami

 

i nosem i włosami

 

i włosami w nosie

 

całym sobą

 

i nagle zaśmiał się odrzuciwszy do tyłu głowę

i drugi raz pokazał swoją twarz

 

zagrał Szopena w dziewięciu wariantach

a nogą o długiej kości udowej prawie podrzucił żółty fortepian do góry

 

fortepian żółty i stary jak szafa mojej matki

klapa podparta kijkiem jak od amerykanki dziadka

 

( Oshin mała japońska dziewczynko żywiąca się ryżem i rzodkwią

Oshin całe moje dzieciństwo idź do moździeża

powiedziała do siebie młoda latynoska)

 

na na nana na nana nana nana

na na nana na nana nana nana

na nana na na

na nana na na

na na nana na nana nana nana

Komentarze (25)

  • Akcja umiejętnie stopniowana, a później melodyczne rozluźnienie.

  • A może by tak wyrzucić dwie ostatnie strofeczki?...
    Napisał mi się taki, miał jeszcze cztery części, ale i tak jest go za dużo:)
    Taki Tytoń, dzięki za uwagę:)

  • Uwielbiam. Moje klimaty :)))

  • Podoba mi się :)
    Pozdrawiam

  • Jakkolwiek zrobisz, będzie dobrze, skoro jest dobrze.

  • Pani Małgorzato można te dwie ostatnie wyrzucić... Całość świetna!:)

  • Odpowiedziałem Ci wierszem na Twój komentarz i wiersz Łukasza, pod moim poprzednim wierszem.

    • m c
    • 06 września 2011, 08:17:27

    na nana na na
    :))

    • A K
    • 06 września 2011, 08:22:18

    Witaj Małgosiu, jak dobrze, że tu jesteś :) z tym Szopenem z rana.
    PS My też mieliśmy szafę żółtą, ale ją przemalowałam na różową w kwiaty. Przyszli najemcy i wyrzucili.

    • . .
    • 06 września 2011, 08:22:44

    na nana na na

    na tak.

    • . .
    • 06 września 2011, 08:23:31

    Ma coś z Możdżera ten wiersz ;)

  • Jarku. Te żółte szafy i amerykanki obite bordowym pluszem?
    :)

  • Roso, dzięki.

  • ten który. Cieszę się, że zaglądasz. Zaraz idę poznać odpowiedź.

  • Tomku. Podsunąłeś mi pomysł na skrócenie ostatniej części wiersza. Że też nie wymyśliłam sama. Tyle by wystarczyło. I tak będzie w poprawionym, u mnie. Dzięki.

  • Alino, nie uszanowali Twojej sztuki? Na pewno żałują. A i szafa była niezwykle pakowna. Na pewno żałują:)

  • Alx z Poewiki. Może twarz? Może włosy? Może długą kość udową?

  • Nie -tylko Możdzer, Chopin :)))Ale detale ważne.

  • Żartowałam, Jarku. Do tego zestawu dodaj Komedę:)
    tego od płyty Komeda Możdżera
    na której słychać Możdżera i Szopena

    Komeda pamiętasz Kołysanka Mia Farrow
    Mia Farrow Dziecko Rosemary Polański

    rara ra ra ra rara ra rara ra rara
    rara ra ra ra rara ra rara ra rara

    i do filmu z Holoubkiem Prawo i pięść
    do którego słowa napisała Osiecka

    no wiesz co potem śpiewał Nowak
    Raz Dwa Trzy Osiecka Młynarski

    na nana na nana na na na
    nana na na na na nana

    albo zwykłego Komedę - Komedę
    Jarku.

  • Jarku. Tak się postarałam. Zanuciłam Ci kołysankę i, że "słońce przytuli nas do swych rąk", a Ty sobie poszedłeś?...

  • Fetting.

  • Tak. Głos i twarz.
    Dzień dobry, Panie Wezuwiuszu.

    • . .
    • 06 września 2011, 12:08:58

    Pani Małgorzato - ma ten frenetyczny nerw.

  • Pani Małgorzato, świetny klimat i czyta się cudnie. Bez ostatniej "nana nana..." straci wiele; musi zostać żebyniewiemco.

  • Dziękuję. Ale może skrócę do "na nana na na". Pomyślę.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się