zimna woda

Autor: Małgorzata Sochoń, Gatunek: Poezja, Dodano: 12 września 2011, 10:09:49

 

 

nie smażę ryby mamo nie myję

garnka po wczorajszej zupie nie czeszę

włosów mamo w dzbanku wody

nie zmieniam piwonie opadają z mebli

kurzu nie ścieram

 

jest trudno mamo

nie ścielę nie sprzątam

nie zbieram śladów psa

z podłogi nie zmywam

 

tylko czytam

 

czerwiec mija zaraz jesień czytam

 

twoje listy od końca do początku

pewnie nie wytrwam

 

lecz muszę ci jeszcze powiedzieć

że ten gumowy bóbr od ciebie

żyje

znalazłam go w trawie

wyskoczył spod grabi

a teraz kąpie się w wannie

Komentarze (22)

  • zimna woda, ale ciepły wiersz, smutny

    • . .
    • 12 września 2011, 12:01:03

    Dotyka głęboko.

    • K Z
    • 12 września 2011, 12:12:34

    gumowy bóbr, który zyje i kąpie się w wannie poruszył mnie... to smutny, ale nie pozbawiony ciepła wiersz :).

  • Tęsknota...

  • Dziękuję za czytanie i opinie:)
    To bardzo stary wiersz, który zaczął się pisać od ostatniej strofy.
    Bardzo chciałam zachować, uratować ten obrazek z gumowym bobrem. To jedna z moich ulubionych "szpetot", ten bóbr:)
    Pozdrawiam Panią Aleksandrę, Kasię i Panów - Jaśka, Alxa, JBZ.

  • Pani Taki Tytoń. Tak. Dzięki:)

  • Należało uratować. I wiersz i bobra. Obydwoje piękni.

  • Pani Wando, tak też i mi się wydawało, że Pani potrafi dostrzec urodę nawet w bobrze. Nawet w gumowym. Naprawdę dziękuję:)

  • Tak dużo tutaj smutku... Trafia...

  • Może głupio pisać "cieszę się" pod smutnym wierszem, ale cieszę się, że znajduje Pan tutaj smutek, Panie Damianie. Bo chciałam, aby tu był.

  • Tylko końcówka.

  • Panie Tomku. I ja najbardziej lubię ten fragment tutaj. Dziękuję za czytanie, opinię.

    Wojtku, widzę , że zaglądasz:)

  • poruszający

  • Małgo, wiersz jest bardzo dobry, ale w kwestii formalnej za dużo słowa "mamo" wystarczyłoby użyć go raz i dałoby takiego kopa emocji, jeszcze większego niż jest teraz
    "tylko czytam, czytam twoje listy mamo itd."
    pozdrawiam wrześniowo

  • Oko stefana - dziękuję za opinię.

    Grażyno. To jest kilkunastoletni wiersz i twoje uwagi (i nie tylko Twoje) mogą być zapowiedzią całkiem realnego "liftingu". Zobaczymy ( wiersz i ja).
    Dziękuję:)

    • A K
    • 12 września 2011, 20:56:25

    Małgosiu, co za dziwny zbieg okoliczności, że czytam ten Twój dawny wiersz właśnie dziś, kiedy odszedł mój dziadek. I mam ochotę na przemian - to besztać Cię, że to niestosowne, to znowu Ci za niego dziękować, bo odnalazłam w nim część siebie.

    • A K
    • 12 września 2011, 20:58:48

    Zgadzam się z p. Grażyną, bez "mam" lepiej.

  • nie, nie.

  • Alino, dziadek to zwykle niesamowity, kochany człowiek. prawie każdy zdążył mieć w życiu dziadka. Współczuję. A besztać możesz, nigdy się nie obrażę:)

  • Panie Brewiński, ma Pan rację. Lepiej nie wyrzucać:)

  • A ja Gosiu w kazdym wierszu i w kazdej prozie znajduje czastke Ciebie i tego jaka jestes i tego jak wyglada Twoje zycie -nawet jak musze czytac "pomiedzy wierszami" i wtedy mniej mi Ciebie brakuje....

  • Lidio... Dziękuję. Za wszystko. Najlepsze.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się